Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Sprawa była głośna w całej Polsce, wydawałoby się więc, że mechanizm oszustwa „na apartament” jest powszechnie znany i przestępcom coraz trudniej znaleźć kolejnych, którzy dadzą się na to nabrać. Nic bardziej mylnego!

Już na początku tegorocznych wakacji ofiarą oszustów padła Anna P., turystka z południowej Polski. Ofertę dotyczącą wynajmu atrakcyjnego apartamentu z widokiem na Bałtyk i molo, położonego w kołobrzeskim porcie znalazła na jednym z popularnych portali rezerwacyjnych. Po zarejestrowaniu się i rezerwacji pobytu zatelefonował do niej właściciel strony internetowej, który zaproponował jej przelanie całej kwoty tj. 2000 złotych za planowany pobyt na konto podane na stronie firmy. 3 lipca, zaraz po przyjeździe do Kołobrzegu pani Anna przeżyła szok. Okazało się bowiem, że adres pod którym miałby znajdować się wynajęty przez nią apartament nie istnieje. Zlikwidowana została też strona internetowa oferująca wynajem atrakcyjnych kwater nad morzem. Dopiero wtedy dotarło do niej, że padła ofiarą oszustwa i straciła pieniądze.

W podobny sposób, również na początku lipca został oszukany inny turysta, który zapłacił z „góry” 1300 złotych za wynajem mieszkania przy ulicy Giełdowej. Okazało się, że adres pod którym miało znajdować się mieszkanie – także nie istniał. Jak zabezpieczyć się, aby uniknąć utraty pieniędzy, nerwów i nie zmarnować wakacji?

Tomasz Kwaśnik, rzecznik prasowy kołobrzeskiej policji podpowiada, że pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie np. w Internecie lub w wykazie kwater w Urzędzie Miasta w Kołobrzegu, czy obiekt lub adres pod którym ma znajdować się nasza kwatera istnieje, dobrze też sprawdzić w Internecie opinie innych turystów. Największą ostrożność zaleca się, gdy stawka opłaty za nocleg jest okazyjnie wyjątkowo niska lub gdy właściciel kwatery już w trakcie rezerwacji żąda wpłacenia z góry całej kwoty za pobyt.

- Najbezpieczniejszą formą w takim przypadku jest propozycja wpłacenia zaliczki, w najgorszym przypadku stracimy bowiem znacznie mniejszą kwotę – radzi rzecznik kołobrzeskiej policji.

Jolanta Wiatr