GŁÓWNA

WYCIECZKI

 Wyprawa na "Koniec Świata"

 
 

     Nie każdy Jeleniogórzanin wie, że w bliskiej odległosci od centrum miasta znajduje się miejsce, które nosi nazywę "Koniec Świata" (Welt-Ende). Nazwa najpewniej wywodzi się od słowa "Wald-Ende" (Koniec Lasu), tj. miejsca gdzie kończył się las miejski, jak i las siedlęciński.
Przed 1945 r. taką nazwę miała wyspa na której stały budynki papierni, położona w miejscu gdzie rzeka Bóbr przeciska się między stromymi skałami. Obecnie budynków starej papierni już nie ma, a nazwę "Koniec Świata" przejęła skała, górująca nad Jeziorem Modrym. Na tej skale znajdujemy ślady dawnej budowli, zamku (wieży) rycerzy-rabusiów, dawniej noszący nazwę Raubschloss (Zamek Zbójnicki).
     Naprzeciwko skały o nazwie "Koniec Świata", obecnie znajdują się budynki odnowionej elektrowni wodnej, nad którą góruje Góra Siodło, która w XVIII w. słynęła z miejsc gdzie urządzono "Ogród Muz", założono liczne ścieżki, a skałom i wąwozom nadano oryginalne nazwy (Urania, Hades, Tartar). Przy ścieżkach były ustawione ławki, a na wielu skałach wykuto schodki, po których wchodzono na szczyty skały i podziwiano panoramę Karkonoszy oraz strome zbocza Góry Siodło i Góry Gapa opadające w stronę rzeki Bóbr. Panoramy ze skał można było podziwiać bezpiecznie, ponieważ odgrodzono je barierkami od przepaści.
     Najczęściej odwiedzanym miejscem na Górze Siodło w XVIII w. i XIX w. był tzw. Helikon, gdzie zbudowano małą świątynię dumania poświęconą Apollinowi. W tym miejscu, przed światynią była ustawiona ławeczka, na której siadali Jeleniogórzanie i podziwiali panoramę Karkonoszy. Miejsce to było na tyle atrakcyjne, że postanowił je odwiedzić w 1800 r. gość ze Stanów Zjednoczonych, przyszły prezydent John Quincy Adams. Obecnie nie zobaczymy budynku światyni. Pozostały tylko ślady pod postacią gruzu i fragmentów fundamentu ukryte wśród rosnących kęp traw i drzew.
     Nie każdy Jeleniogórzanin wie, że w bliskiej odległości od wieży widokowej na Wzgórzu Krzywoustego, za torem kolejowym, na wzniesieniu, w czasach średniowiecza była wybudowana kaplica, nosząca nazwę Św. Wolfganga. Poniżej kaplicy wypływało źródło zwane "Cudownym" lub "Merkelbrunnel". Wzgórze to słynęło również z drzewa, które nadal rośnie po jego zachodniej stronie. Tym drzewem jest dąb, który miał posadzić król Prus Fryderyk. W cieniu dębu noszącego nazwę Kaiser Eiche (Dąb Cesarski), na ławeczce odpoczywali mieszkańcy XIX i XX-wiecznej Jeleniej Góry, wędrujacy po ścieżkach Góry Siodło.
     Najbardziej znanym miejscem w tej okolicy jest Wzgórze Krzywoustego (Hausberg), na szczycie którego w 1911 r. wybudowano wieżę widokową. Wcześniej, w średniowieczu w tym miejscu stał zamek, który został zburzony w XV w. W XV w. zamek ten nazywano po prostu "Domem w Zakątku Potoków, a nazwa była wzięta od ujścia w tym miejscu rzeki Kamiennej do Bobru. Z zamkiem związana jest legenda o ukrytych w samej górze lub pobliskich wzgórzach skarbach, których mają strzec potężne duchy, które jedynie raz do roku, w Wigilię Bożego Narodzenia pomiędzy północą a godziną pierwszą w nocy, pozwalały na dostęp do skarbów, przez drzwi otwierające się pośrodku zbocza wzgórza i prowadzącą do skarbów wąską ścieżką. Prób odnalezienia skarbów było wiele. O jednej piszą Jeleniogórscy kronikarze, a która skończyła się tragicznie. Dotyczyła ona pewnego perukarza o nazwisku Kilian, któremu dwukrotnie udało się dotrzeć do ukrytego złota i srebra. Trzecia próba zakończyła się tragicznie. Nie wrócił on z wyprawy po złoto, a po kilku dniach, znaleziono go martwego pomiędzy skałami.
     Aby poznać tajemnice Góry Siodło, grupa członków Stowarzyszenia Inwalidów Wzroku zorganizowała "wyprawę" pod nazwą "Tropem Kiliana". Efekt wyprawy możemy podziwiać na załączonych poniżej fotkach. Cały czas uczestnikom wyprawy towarzyszył duch perukarza Kiliana. :)

EG


Zdjęcia - Eugeniusz Gronostaj


 (c) Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych