GŁÓWNA

Stowarzyszenie Inwalidów Wzroku

 Powrót

 Podstawowe dane

 Stowarzyszenia

 Pan Marian Baczyński - ociemniały 69 letni mieszkaniec Świeradowa Zdrój wraz ze swoim psem owczarkiem niemieckim - Diego.

 

Diego został zakupiony w 2003 r. za 10% jego ówczesnej wartości od Zarządu Głównego Polskiego Związku Niewidomych w Warszawie. Ten wspaniały i bardzo łagodny owczarek niemiecki jest dla Pana Mariana pomocą, czyli jego oczami, w poruszaniu się po mieszkaniu, robieniu zakupów no i w czasie spacerów. W przypadku Diego to on wyprowadza swojego Pana na spacer a nie odwrotnie, kiedy to właściciel wyprowadza swojego pupila.
Pan Marian nie jest osobą ociemniałą od urodzenia. W 1963 roku zaczęły się choroby oczu, diagnoza - zwyrodnienie barwnikowe siatkówki i żółtej plamki. Obecnie na prawe oko nic nie widzi, a na lewe, widzi tylko poczucie światła i ruchu. Od 5 lat walczy o uratowanie szczątkowego wzroku w lewym oku, dobijając się do różnych szpitali. W szpitalach nie znajduje pomocy (odbijany jak piłeczka pingpongowa) a jest odsyłany na leczenie prywatne. Pana Mariana nie jest stać na leczenie prywatne, ze względu na niską emeryturę. Proponowana kuracja powinna składać się co najmniej z 10 zastrzyków, gdzie 1 zastrzyk kosztuje ok. 5 tysięcy złotych.
Do Świeradowa przyjechał w 2000 roku będąc już osobą prawie ociemniałą, bez rodziny jako osoba samotna. Był żonaty i ma troje dzieci, córkę i dwóch synów. Rozstał się ze swoją rodziną, gdyż nie mógł dłużej żyć w stresie i znosić upokorzeń oraz traktowania przez bliskich. Kupił mieszkanie w Świeradowie, wyremontował je przy pomocy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lubaniu i mieszka w nim sam.
Gdy musi wydostać się ze Świeradowa, aby załatwić swoje sprawy w innych miejscowościach prosi telefonicznie przyjaciół lub znajomych o pomoc. Diego w tyjm przypadku nie wystarcza, bo nie wie gdzie Pan Marian chciałby się udać (co innego po mieszkaniu no i po Świeradowie). Autobusy kursowe w wielu przypadkach nie chcą zabierać psa przewodnika (chodzi o bilet ulgowy jak dla opiekuna osoby z pierwszą grupą inwalidzką).
Pan Marian mimo iż został tak okropnie dotknięty przez los jest człowiekiem bardzo komunikatywnym, wesołym, lubiącym ludzi, kochającym życie i świat.

Spisała - KG

  

 (c) Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych